Dziś o 19 mam tańce, szczerze powiem, że nie chce mi się iść. No, ale co tam ;P Do dziesiątki 20 minut drogi przez te zimne, ciemne, wietrzne, mroźne, brzydkie i okropne ulice. Gdyby chociaż było cieplej...
Zabawne ile może spowodować jakieś głupie wydarzenie ;P Nie wiem czy to dobrze czy źle, ale przynajmniej się z Serem nie nudzimy ;D No chyba, że na matmie, bo wtedy to już zasyyypiam. Szkoda, że matmy nie uczy nas Puczyńska tylko Lenart. Nie znoszę jej! Za pewne ona mnie też, no i Ostrowska też mnie nie znosi. No, ale co ja na to poradzę, że jak nie lubię nauczyciela to i nie lubię przedmiotu, którego uczy i całkowicie go olewam?! ;)
Dziś taki krótki post, a raczej pościk ;) Na koniec jeszcze kilka słów z dedykacją dla Karli:



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz