czwartek, 29 grudnia 2011

Czee ;D

     Pisałam tego posta baaaardzo długo... Napisałam coś.... Skasowałam.... Napisałam.... Skasowałam.... I tak w kółko bez sensu... Nie wiedziałam co napisać by było ok, bym nie napisała za wiele ale też nie za mało. No bo wiecie są takie rzeczy, które chcielibyście zachować tylko dla siebie i przyjaciół... No cóż... Przejdźmy do głównego tematu tego posta... Nowy Rok już cholernie blisko!
    "Oby następny rok był lepszy" to niezbyt oryginalne życzenia, ale świetnie by było gdyby się spełniły. W każdym razie w tym roku poznałam wielu niesamowitych ludzi. Natomiast, że tak powiem, niektórych 'starych znajomych' (;************) polubiłam jeszcze bardziej, a trzech, czterech nie ;P No cóż... Takie jest życie :) Natomiast przez ostatnie 12 miesięcy nie mogłam narzekać na nudę, ciągle się coś działo ;D Było... zabawnie xDD Np.: ostatnio w Koperniku na wycieczce klasowej oglądamy sobie z Serkiem jakieś instrumenty czy coś i było tam też jakichś dwóch chłopaków i jeden coś do nas powiedział, ale tak cholernie nie wyraźnie, że nie zrozumiałyśmy ani słowa, no to drugi się odezwał "Czesc dziewuchy. Siadacie tu? Siadacie?" [na takiej scenie były instrumenty i jak się siadło na jakimś krześle to one zaczynały grać] No to spoko, siadłyśmy... No i ja tak siedzę, po ułamku sekundy znudziło mi się słuchanie jakichś idiotycznych instrumentów z jakimiś idiotycznymi ruskimi. Wstałam sobie i poszłam. A Seruś dopiero po chwili ogarnęła co tu się dzieje, wstała i biegła za mną "Monika! Monika! Poczekaj! No weź! Nie zostawiaj mnie tu samej!" A oni: "Spasiba spasiba" Kurwaaa no myślałam, że się uduszę ze śmiechu xDD Później jakieś dziewczyny pytają się Karli "Czy ty też Ruska?" na co Karla: "Nieeeee" a one "Bo cere ma jak ruska" Pffff! Maaasakra xDD No, ale to nie tak, że ciągle było super. O nie nie! Było wiele beznadziejnych momentów, ale tylko dzięki takim chwilom potrafimy docenić szczęście ;) O postanowieniach napiszę na początku stycznia gdy sobie je już dobrze przemyślę ;)
      Wróćmy do TERAZ, do tego co dziś się działo, a rozmyślania zostawmy sobie na później... Gdy leżąc przed snem w zupełnej ciszy (słuchając mp3) można sobie myśleć do woli o tym co było, co będzie, co jest. Zarówno w dosłownym sensie jak i przenośnym. a teraz wracajmy do codzienności :)
       Tak sobie dziś siedziałam na necie i czytałam jakieś durnoty. Gdy nagle natrafiłam na dość zaskakującą wiadomość... Daphne Guinness pomalowała sobie usta lakierem do paznokci... W sumie nie powinno mnie już nic takiego dziwić skoro Kasia naklejała sobie na paznokcie jakąś starą gumę (do żucia!) a później malowała to markerem... Tsaaa....
      Jestem chora... Do końca tygodnia mam siedzieć w domu... Na Sylwestra też nie mogę iść, bo doktorka kategorycznie zakazała! Miałam iść do Patki (;**) Szkoda...
       Mykam, bo siostra (jak ja jej nie znoszę!!!) chce sobie pograć. Paaa ;*********

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 

Zakręcone Trampki Copyright 2009 Sweet Cupcake Designed by Ipiet Templates Image by Tadpole's Notez